12.09.2015

[Foto Inspiracja] Placuszki z ziemniaków i kaszy gryczanej.


[Foto Inspiracja] Brownie z gorzkiej czekolady, bez mąki.


Mąkę zastąpimy z powodzeniem zmielonymi orzechami włoskimi, laskowymi lub migdałami.

Tarta z cukinią, pomidorkami koktajlowymi i porem.

 
Tarta z cukinią, pomidorkami koktajlowymi i porem. Możemy zalać danie masą jajeczno-jogurtową i zmienic naszą tartę w quiche ;).

Ciasto: 
mąka orkiszowa + oliwa z oliwek + odrobina różowej soli + curry (głównie dla koloru)
Schłodzić, następnie rozłożyć w formie to tarty, upiec ok 15 minut w 180 stopniach.

Nadzienie:
Podsmażone na patelni - cukinia + por + pomidorki koktajlowe pokrojone na ćwiartki + zioła prowansalskie + czosnek

Nadzienie przełożyć na podpieczone ciasto. Zapiec 15 minut w 180 stopniach. Zalać masą jajeczno-jogurtową, nałożyć rozkruszoną Fetę i ponakajane pomidorki. Zapiekać kolejne 15 minut.

07.01.2015

Tarta orkiszowo-kokosowa z jabłkiem i rabarbarem


Spód:
mąka orkiszowa + wiórki kokosowe + posiekane płatki migdałów + masło + maślanka

Nadzienie:
jabłka ze skórką + rabarbar + cynamon + słodkie kakao. 
Wierzch zalany masą jajeczno-maślankową i posypany płatkami migdałowymi.


[Foto Inspiracja] Tajska zupa z krewetkami, kurczakiem, mlekiem kokosowym, trawą cytrynową, liśćmi limonki i chilli


Na kurzej piersi i kostkach warzywnych, z dodatkiem papryczki chilli, krewetek, mleka kokosowego i szczypiorku. Bulion gotujemy tradycyjnie po tajsku: z dodatkiem trawy cytrynowej i liści limonki.
Pyszna, rozgrzewająca zupa!

[Foto Inspiracja] Makaroniki pomarańczowe z gorzką czekoladą, mandarynką i miętą


Miały być makaroniki, a ostatecznie stanęło na spodach a'la makaroniki z czekoladowym musem z mandarynka i mięta.

Ciasto nie zawiera mąki zbożowej. W jego skład wchodzą natomiast zmielone płatki migdałowe, cukier i ubite białka jajek oraz sok, skórka i aromat z pomarańczy.
Mus składa się natomiast z gorzkiej czekolady i śmietanki 30%. Dekoracja to pół cząstki mandarynki i listek mięty! Emotikon grin

Słodycz ciasteczka doskonale dopełniona wytrawnym smakiem gorzkiej czekolady. Spody fajnie chrupią w środku pozostając miękkie. Sporo czekania przy tych słodyczkach, ale efekt końcowy zadowalający Emotikon grin

17.06.2013

Mus czekoladowy z likierem Cointreau

Proste, pyszne, puszyste :)

Składniki:
- 200 g gorzkiej czekolady
- kilka kostek czekolady mlecznej (opcjonalnie)
- śmietanka 36%
- sok z połówki pomarańczy
- likier Cointreau

Przygotowanie czekolady:Tabliczki kruszymy i wrzucamy do rondelka. Roztapiamy w kąpieli wodnej lub na minimalnej wartości palnika (czekolada nie może się przypalić), dolewamy sok z pomarańczy i likier. Mieszamy do uzyskania gładkiej masy. Jeżeli likier będzie zimny, czekolada dozna szoku i zlepi się w grudki, które trzeba będzie ponownie roztopić. Masę zdejmujemy z ognia i czekamy aż trochę ostygnie.

Przygotowanie bitej śmietany:
Śmietanka 36% musi być mocno schłodzona. Można dla pewności schłodzić także miskę, w której będzie się ją ubijać. Ubijamy mikserem lub trzepaczką, uważając żeby nie przesadzić i nie zrobić masła :).

Przygotowanie musu:Ubitą pianę i czekoladową masę delikatnie i powoli łączymy. Mieszamy starannie, do całkowitego połączenia się składników. Mus przelewamy w jakieś ładne naczynka (nie duże, musu nie da się dużo zjeść, więc dobrze aby porcyjki były niewielkie) i wstawiamy do lodówki. Podajemy schłodzone z kroplą bitej śmietany do dekoracji.

Dekorować możemy wedle uznania - świetnie sprawdziłyby się cząstki pomarańczy, listki mięty, migdały ....

23.06.2012

Sałatka z marynowaną cukinią, jajecznicą i Fetą

Na pralce leżą dwie młodziutkie malutkie cukinie. Na lodówce stoi pojemnik wypakowany świeżymi jajkami od prawdziwej wiejskiej kurki :). W lodówce czai się kostka sera Feta. Teraz pytanie, jak to wszystko połączyć aby efekt końcowy był zachwycający?
Qulinarny freestyle czas zacząć.

CUKINIA:
Długo zastanawiałam się w jakiej formie najlepiej podać cukinię: podsmażaną, duszoną, surową? Zdecydowałam się pokroić ją w cieniutkie plasterki i zamarynować kilka godzin w odrobinie soli, mielonym chilli i soku z cytryny, a następnie podgrzać na rozgrzanej patelni przez dosłownie 5 minut (tak na wszelki wypadek, żeby nikomu nie zaszkodziła).


Owoce umyłam porządnie pod bieżącą wodą (musimy wybierać malutkie cukinie, bez rozbudowanego gniazda nasiennego, takie będą najsmaczniejsze na surowo) i pokroiłam bardzo ostrym nożem w jak najcieńsze paseczki (rozważałam plasterki, ale paseczki wyglądają bardziej oryginalnie :P). Tak przygotowane warzywo zasypałam solą, chilli świeżo mielonym - natarłam, wymieszałam, odstawiłam do marynowania.
Po godzinie sprawdziłam smak plasterków cukinii. Były zbyt mdłe. Dolałam więc do marynaty sok z połówki cytryny i zostawiłam do dalszego przenikania się smaków.


Po kolejnej godzinie cukinia była wspaniale miękka i delikatna, ale nadal chrupiąca i świeża. Odlałam nagromadzoną w misce wodę i pozostawiłam do dalszego marynowania. Gdy uznamy, że warzywo osiągnęło odpowiednią miękkość i wchłonęło wystarczająco dużo smaków, płuczemy je ostrożnie i wrzucamy na rozgrzaną patelnię i podsmażamy ok 5 minut (w zależności od upodobań).




JAJECZNICA:
Na patelni, na małym ogniu roztopić kawałek masła, usmażyć 5 jajek cały czas mieszając (aby powstały estetyczne grudki). Ciepłe wrzucać do sałatki.


FETA i OLIWKI:
Pokroić na mniejsze kawałki


MIX SAŁAT:
Przesypać z paczki do misy :)

SKŁADNIKI:
- 2 małe cukinie
- świeżo mielone chilli, sól, sok z połówki cytryny
- 3/4 opakowania sera Feta
- 10 czarnych oliwek
- mix sałat (u mnie: endywia kędzierzawa, radicchio, roszponka)
- kawałek masła i 5 jajek od biegającej kury


Przygotowanie:
Do misy wsypujemy 3/4 paczki miksu sałat, podsmażone paski cukinii, 3/4 kostki sera Feta, 10 czarnych oliwek, smażoną na maśle jajecznicę z 5 jaj.
Spożywamy od razu.

Czas przygotowania:
Marynowanie cukinii kilka godzin + ok 30 minut

14.05.2012

Kanapeczki z wędzonym łososiem i dodatkami

Proponuję dwie wersje, podobne:

Kanapki bazują na pieczywie lekkim, polecam ciabatę, może być z dodatkami (np: z suszonymi pomidorami lub oliwkami). Kromki smarujemy ulubionym serkiem śmietanowym, kładziemy na nie plastry łososia wędzonego i posypujemy:

1) albo rucolą i mielonym chilli














2) albo kładziemy na kanapki jak najcieniej pokrojone plastry świeżego ogórka oraz szczypiorek














Kanapki są banalne do wykonania, a ich smak pamięta się przez kolejne dni :)
Mniam!!!



24.04.2012

Zupa warzywna z rucolą

Składniki:
I GRUPA: Do długiego powolnego gotowania (ok 60 minut na małym palniku) i przecedzenia:
- 1 litr wody mineralnej
- 2 kostki bulionowe, warzywne
- 3 marchewki (kroimy)
- 3 pomidory (kroimy)
- 3 liście laurowe
- kilka "bobków" ziela angielskiego
- mielone chilli z solą

II GRUPA: Dodajemy na ostatnie 20 minut gotowania do przecedzonej zupy:
- kilka pieczarek (kroimy)
- kosteczka pietruszkowa (lub świeża pietruszka)
- kilka łyżek kaszy jęczmiennej
- duża garść Rucoli
- ok 10 suszonych pomidorów (kroimy)

Przygotowanie:
Pierwszą grupę składników gotujemy ok godziny na malutkim ogniu. Gdy marchew zmięknie, a pomidory rozpadną się na miazgę zupę zdejmujemy z ognia i przecedzamy.

Płyn wlewamy z powrotem do garnka. Z odcedzonych "skarbów" wyjmujemy marchew, rozgniatamy ją na pulpę widelcem i dodajemy do płynu.

Zupę ponownie stawiamy na palnik, tym razem na większy ogień. Gdy się zagrzeje dodajemy składniki z grupy drugiej i gotujemy jakieś 20 minut.

Rucola zachowa się jak szpinak - sparzy się, "obwiędnie i wzmocni swój zielony kolor dodając zupie przyjemnej trawiastości :)


Czas przygotowania:
ok 1 godzina 40 minut (z gotowaniem)

Tarta z pieczarkami, suszonymi pomidorami i rucolą

Składniki na ciasto:
(ilość zależy od tego jak dużą formę macie do pieczenia, u mnie ciasta wyszła dosłownie piąstka)
- mąka pszenna
- masło
- (opcjonalnie sól)

Farsz:
- pieczarki, pokrojone w drobną kostkę
- cebula, poszatkowana w dowolnym stylu :)
- rucola
- (opcjonalnie) dowolne mięso: u mnie pokrojone kabanosy drobiowe
- przyprawy: sól, gałka muszkatołowa, pieprz cayenne, oregano, sok z cytryny
- suszone pomidory w oliwie do ułożenia na wierzchu


Przygotowanie:
CIASTO: Masło zagniatamy z mąką (możemy posolić lub dodać curry/kurkumy dla uzyskania ładnego kolorku).
Z ciasta tworzymy kulkę i odstawiamy w chłodne miejsce. Po kilkunastu-kilkudziesięciu minutach kulkę wykładamy do formy ówcześnie smarując jej spód oliwą i rozgniatamy na jej dnie i brzegach, nakłuwamy widelcem. Podpiekamy same ciasto ok 15-20 minut w 200 C (w przypadku kombiwaru temperaturę należy zmniejszyć do ok 170 C i obserwować).
FARSZ: Na patelnie przygotowujemy farsz - pieczarki podsmażamy z cebulką na oliwie. dodajemy Rucolę i przyprawy oraz mięso (o ile chcemy je dodać). Dusimy.

TARTA: Gdy ciasto się podpiecze i przyrumieni delikatnie, wlewamy do niego farsz, na wierzchu układamy kawałki suszonych pomidorów - całość zapiekamy kilkanaście minut w 180 C.



Czas przygotowania:
ok 40 minut


23.04.2012

Makaron z Mascarpone i Boczkiem - odmieniona Carbonara

W przypływie szaleństwa i kompulsji zakupowych zakupiłam serki Mascarpone. Nigdy nie używałam ich do żadnych potraw. Mogłam wypróbować przepis na Tiramisu, ale bardziej niż deser wolałam przygotować coś na obiad, coś konkretnego, smacznego...


Makaron w sosie Carbonara, z tym wyjątkiem, że zamiast śmietany dorzuciłam Mascarpone, no i przyprawiłam po swojemu.


1. Pierwszy krok to pokrojenie boczku na możliwie najcieńsze plastry, a następnie pocięcie ich na cieniutkie słupki. Słupki boczku wrzucamy na patelnię, na mały ogień, niech się wytapia, niech nabiera chrupkości.

2. W tym czasie wstawiamy w garnku wodę, na makaron. Wybieramy dowolny, ulubiony, gotujemy wedle instrukcji na opakowaniu (u mnie dwujajeczne wstążki pomidorowo-szpinakowe).

3. W misce przygotowujemy sos: wykładamy małe opakowanie serka Mascarpone (czekamy parę chwil aż się ogrzeje, wtedy łatwiej będzie wymieszać go z innymi składnikami), 2 jajka, przyprawy (duuużo mielonego chilli, oregano i bazylia).

4. Gdy boczuś się zarumieni i wytopi część zdejmujemy z patelni (wykorzystam go później do faszerowanych jajek :)) a do pozostałej części wrzucamy drobno posiekany czosnek. Podsmażamy kilka chwil. Na patelnię przekładamy odcedzony ugotowany makaron i zalewamy całość sosem, dosalamy, podgrzewamy kilka minut. Musimy uważać, żeby danie nam się nie zagotowało, gdyż sos nieładnie się wtedy zetnie, chociaż ja wolę jeść ścięty sos niż niedopieczone surowe jajko, dlatego wolę makaron MOCNO podgrzać (jest on zresztą smaczny tylko na ciepło).

5. Próbujemy, przekładamy na talerz, doprawiamy i wcinamy! Dla mnie makaron okazał się zbyt mało słony, więc swoją porcję polałam kilkoma kroplami sosu sojowego oraz sosu z ostrej papryczki. Z tym sosem dobrze komponują się kosteczki pietruszkowe (są słone i przyjemnie ziołowe, jedna wystarczy na dwuosobową porcję)

Składniki:
- makaron
- boczek
- świeży czosnek
- na sos: 250 g (małe opakowanie) serka Mascarpone, 2 jajka (ja używam tylko tych od kur z wolnego wybiegu, są droższe, ale jeśli je się jajka rzadko to naprawdę nie widać wielkiej różnicy w kosztach, a warto), przyprawy - mielone chilli, pół łyżeczki oregano, łyżeczka bazylii.


Czas przygotowania: 
ok 40 minut

16.04.2012

Tosty z jajkiem sadzonym w środku


Składniki na 2 porcje:
- 3 jajka
- 2 kromki chleba tostowego
- 4 łyżki mleka
- łyżka masła



Na dwie porcje:

  • Przygotowujemy dwie kromki chleba tostowego. Wycinamy w ich środku dowolny kształt (za pomoca noża lub foremki do kruchych ciastek). Otwór musi być na tyle mały aby nie naruszyć skórki chleba (kromka nam się wtedy rozerwie i rozpadnie) i na tyle duży aby zmieściło się do niego wbite jajko.
  • Jedno jajko rozbijamy
  •  do płaskiej miski i dolewamy mleko - mieszamy dokładnie. W mleczno jajecznej masie moczymy wycięte kromki (tak jak w przypadku tostów francuskich).
  • Na patelni, na niewielkim ogniu roztapiamy masło. Na ciepłej patelni układamy kromki, podpiekamy około 2 minut z jednej strony, gdy się zarumienią przewracamy. Po przewróceniu do otworu w chlebie bardzo ostrożnie wbijamy jajko (musi być ono świeże, inaczej białko rozleje się po całej patelni). Najłatwiej wbić jajko do szklanki i ze szklanki przelać je do tosta. Jedno jajko wystarczy na jedną kromkę. Po wbiciu jaj patelnię przykrywamy i smażymy aż do momentu, gdzy wierzch jajka się zetnie. 
  • Gdy jajka będą gotowe, zdejmujemy chlebki ostrożnie z patelni, przekłądamy na talerze i zjadamy z ulubionymi dodatkami - na słono lub na słodko.


12.04.2012

Cupcakes z aromatem waniliowym, na jogurcie gruszkowym, z czekoladowym wafelkiem

Zachciało mi się upiec babeczki. Zakupiłam krem do dekoracji i srebrne oraz złote perełki, co rozochociło mnie do eksperymentów kulinarnych :D. Ciacha chciałam upiec jako część prezentu dla mojego 11 letniego brata, dlatego tym razem nie żałowałam im słodyczy :). Wyszukałam z osiem przepisów na muffiny, spisałam składniki w tabelce i wyciągnęłam wnioski, wnioski doprowadziły mnie do następujących proporcji na ciasto:

Składniki sypkie (do przesiania na sitku):
- 450 g mąki pszennej(tak plus/minus mniej niż pół kilo)
- 4 łyżki cukru pudru
- 1.5 łyżki cukru waniliowego
- 3 łyżki proszku do pieczenia
- szczypta soli

Składniki mokre, rozrabiane w osobnej misce:
- 2 jajka
- 400 g (duże opakowanie) jogurtu gruszkowego
- pół buteleczki (ok 4.5 ml) aromatu waniliowego
- ok 100g roztopionego masła



Składniki mokre przelałam do suchych, wymieszałam i odstawiłam na kilka minut. Sprawdziłam konsystencję ciasta i wydała mi się zbyt gęsta, dolałam mleka wedle uznania, aż uzyskałam konsystencję gęstszą niż na placuszki (takę, że bardzo powolutku, z trudem i oporem spływa z łyżki :)).

Kombiwar rozgrzałam do 160 stopni C, wstawiłam 7 babeczek (ciasto przelałam do papilotków i w środek każdej babeczki wstawiłam pionowo kawałeczek wafelka w mlecznej czekoladzie) i planowałam piec ok 20 minut (kombiwar to taka miska z termoobiegiem, dlatego w piekarniku można ustawić wyższą temperaturę, ok 180 C). Po 10 minutach babeczki zaczęły przypalać się delikatnie od góry, więc wyłączyłam termoobieg i zostawiłam muffiny jeszcze na kilka minut w rozgrzanej misie kombiwaru. Przy następnej partii ciasteczek temperaturę zmniejszyłam poniżej 150 C i nastawiłam czas pieczenia na 15 minut.

Odstawiłam do ostygnięcia. Udekorowałam :D
Ciasto wyszło znakomite - czuć delikatny aromat gruszek z jogurtu.
Ciasta starczyło na 30 babeczek.

10.04.2012

Sałatka z rucolą, czerwonym grapefruitem, prażonymi pestkami dyni i serkiem camembert

Moja improwizacja. Wyszło wybornie.


Składniki na sałatkę:
- garść pociętej rucoli
- 3/4 miąższu czerwonego grapefruita
- garść mieszanki sałat (lodowej, endywii frisee, cykorii radicchio i marchwi)
- uprażone na suchej patelni obrane pestki z dyni
- pół serka Camembert

Składniki na dressing:
- sok z 1/4 owocu czerwonego grapefruita
- łyżeczka oliwy z oliwek
- łyżeczka miodu
- zmielone chilli z solą
- suszone owoce żurawiny, ok 20 sztuk (ja przecięłam je jeszcze na pół)



Przygotowanie:
Grapefruita umyć, przekroić w stosunku 3/4 do 1/4 - mniejszą część zostawić na dressing. Większą położyć na desce do krojenia i poodkrawać skórkę oraz jak najwięcej "gorzkiego białego" :). Owoc przeciąć na ćwiartki, z każdej części usunąć biały środek, a resztę pociąć na cieniutkie plasterki. Owoc wrzucić do misy.

Rucolę umyć, zwinąć w kulę i pociąć nożem na kawałki wielkości ok. 1 cm. Mix sałat umyć i przerzucić do misy razem z rucolą.

Na patelni uprażyć pestki dyni. Serek Camembert pociąć w drobne kawałeczki i wrzucić do misy.
Wszystko dokładnie wymieszać i zalać dressingiem przygotowanym z oliwy, miodu, soku z 1/4 grapefruita, chilli z solą oraz suszonej żurawiny. Serwować w temperaturze pokojowej. Prażonymi pestkami posypać przed samym podaniem żeby zachowały chrupkość.



OPINIA o sałatce: jest przepyszna! Idealnie równoważy smaki gorzki, słodki, kwaśny i ostry oraz orzechowy. Ma cudowną konsystencję - kremowy ser, chrupiące pestki, pękający soczysty grapefruit. Doskonale orzeźwia :). Pozostawia wspomnienie doskonałego smaku.


Czas przygotowania:
ok. 30 minut


05.04.2012

Kluski leniwe

Nigdy nie robiłam klusek, pierogów, ani knedli... zawsze wystarczały mi te kupowane, albo zrobione przez babcię :). Kiedy jednak w lodówce pojawiło się mnóstwo twarogu (dostaliśmy go równolegle od kilku osób) zdecydowałam się spróbować przygotować kluski leniwe. Ich nazwa wskazuje, że nie mogą być trudne :>

Przebuszowałam przez kilkanaście przepisów, wyciągnęłam wnioski, dostosowałam do moich możliwości sprzętowych i oto co wyszło:


Składniki:
- kostka twarogu (mój był bardzo suchy, mocno odsączony, dlatego rozkruszyłam go do miski i zalałam chlustem mleka, aby nasiąknął i nabrał ciała :))
- jajko (z wolnego wybiegu of korz)
- szczypta soli
- mąka pszenna
- odrobina tłuszczu (sądzę, że wspaniale spisałoby się roztopione masełko, ale nie chciało mi się go topić więc dolałam łyżeczkę oliwy)



Przygotowanie:
Twaróg rozkruszamy do miski (jeśli trzeba zalewamy odrobiną mleka żeby zrobił się bardziej soczysty :)). W osobnym pojemniczku rozbełtać dokładnie jajko ze szczypta soli i wlać do twarogu. Zamieszać. Odstawić na kilkanaście minut żeby nasiąkł. Do masy dosypujemy mąkę i wyrabiamy ciasto w misce. Gdy będzie dostatecznie gęste wykładamy na oprószoną mąką stolnice i ugniatamy.

W kwestii kształtowania klusek, metod jest zapewne multum: możemy uformować wałeczek i przeciąć go nożem na mniejsze kawałki. Ja odrywałam po kuleczce ciasta i rolowałam w dłoniach na malutkie kąski - nie wygląda to może szczególnie atrakcyjnie, ale jest to metoda szybka i skuteczna :))

Kluseczki wrzucamy do wrzątku i gotujemy do ich wypłynięcia na powierzchnię (w dużym garnku z dużą ilością osolonej wody). Łatwo przegapić moment ich gotowości i doprowadzić do rozgotowania (gdyż gotują się zwykle ok 2 minut), dlatego ja nie odchodzę już od garnka i obserwuję kluski od momentu wrzucenia do chwili wyłowienia :). Leniwe najłatwiej wyławia się łyżką cedzakową*.

*jeżeli jednak nie dorobiliście się takowego sprzętu polecam mój sposób a'la Macgyver: do wyłowienia klusek używamy zwykłą łyżkę wazową, jednak wtedy razem z leniwymi nabiera się sporo wody - dlatego kluski wykładamy na sitko ustawione na misce. Dzięki temu w łatwy sposób wydobędziemy nasze kluchy z gara! :)

Leniwe możemy jeść na słono jednak ja wole je na słodko (celowo nie dosładzałam ciasta, dzięki temu po ugotowaniu każdy sam może zadecydować czy woli je zjeść w wersji wytrawnej czy deserowej) - podsmażone w cukrze (który zamienia się w karmel) lub z owocowym jogurtem, albo z dosłodzoną bułką tartą podsmażoną na maśle. Można też świeżo ugotowane ciepłe kluski zjeść polane syropem klonowym.
MmMmMMMmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm...



Moja propozycja podania:
Na patelni rozgrzałam łyżkę masła, przesmażyłam na nim kluski kilka razy mieszając (ok 2 minut), dolałam syrop klonowy i smażyłam do chwili jego skarmelizowania (kolejnych kilka minut). Efekt końcowy: ciepłe przyrumienione leniwe, otoczone chrupiącą skorupką słodkiego boskiego sosu maślano-klonowego!!!
UWAGA: ogień musi być malutki, ja ustawiam na 1.5 (max to 3) - zarówno masło jak i karmel niezwykle łatwo przypalić, wysoka temperatura niszczy ich strukturę.


Czas przygotowania:
ok 40 minut - w zależności ile klusek musimy ulepić i ugotować.

29.03.2012

Lasagne mojej mamy

Pamiętam ten smak z dzieciństwa, ta lasania to jedno z dań popisowych mojej mamy, jest niezwykle smaczna, syta i doskonale sprawdza się na przyjęciach. Smakuje wszystkim :)

Składniki:
I warstwa, mięsna: ponad 1 kg mielonej łopatki wołowej + 2 puszki pomidorów krojonych bez skórki + przyprawy (czosnek, sól, pieprz)

II warstwa, pieczarkowa: pieczarki, cebula, przyprawy (sól, pieprz)

III warstwa, twarogowa: biały półtłusty ser, 1 opakowanie ricotty, listki świeżej rucoli, oregano

dodatkowo: płatki suszonego ciasta do lazanii, bazylia (świeża lub suszona), składniki na beszamel (mleko, mąka, masło, szczypta soli), opcjonalnie żółty ser (jeśli nie boimy się kalorii ;))



Przygotowanie:
1. Warstwę mięsną przyrządzamy na patelni, podsmażamy mięsko mielone, z pomidorami i przyprawami.
2. Warstwa pieczarkowa: grzyby opłukujemy z piasku (można obrać kapelusze ze skóry i poodcinać nóżki), podsmażamy na tłuszczu z cebulką i przyprawami.
3. Warstwa serowa: twaróg rozkruszamy do miski, wlewamy opakowanie ricotty, rwiemy kilka garści liści rucoli, doprawiamy oregano
4. Beszamel: w rondelku roztapiamy masło, dodajemy mąkę, rozrzedzamy mlekiem, dosypujemy przyprawy - tak powstałą białą masę wylejemy później na sam wierzch lazanii.

JAK UKŁADAĆ WARSTWY?
1. Blaszkę do pieczenia smarujemy oliwą,
2. Na dnie naczynia układamy płatki suszonego ciasta (luki między płatkami możemy zalepić świeżym ciastem, ale nie jest to w ogóle konieczne).
3. Na ciasto wylewamy część mielonego mięsa z pomidorami i przykrywamy kolejną warstwą ciasta.
4. Dalej wykładamy pieczarki z cebulką i znowu ciasto.
5. Kolejny poziom stanowi nadzienie twarogowe, na które znów układamy ciasto.
6. Na wierzch wylewamy resztę nadzienia mięsnego (najlepiej jego rzadszą część, tak aby sok spłynął podczas pieczenia w dół po kolejnych warstwach lazanii i pomógł w podgotowaniu płatków ciasta)
7. i teraz w zależności od upodobania i od wysokości naczynia, albo dajemy jeszcze jedną warstwę ciasta albo beszamel wylewamy bezpośrednio na mięso. Wierch posypujemy startym żółtym serem i listkami bazylii.

Piekarnik rozgrzewamy do 180 C. Ciasto wstawiamy do pieczenia na ok 40 minut. Podajemy z kieliszkiem dobrego, czerwonego winka :). Taka porcja wystarczy nam spokojnie na ugoszczenie kilkunastu osób :)


Lasagne - zdjęcia z przygotowań

Moja mama od LAT robią tą przepyszną lazanię. Uwielbiam ją. Kojarzy mi się z latami młodości ;). Bez większych problemów zgodziła się ujawnić przepis i żebym zrobiła fotografie.
Oto jak rodzi się boski smak tej wspaniałej potrawy:















25.03.2012

Zupa pieczarkowa

Zupa resztkowa. U mnie na drobiowym bulionie z kostki i z parówkami, ale można z powodzeniem dać warzywne kostki i nie wrzucać mięsa lub powrzucać to co mamy w lodówce: kawałki kurczaka, kiełbasę, szynki itp...

Udało mi się znaleźć buliony bez dodatków glutaminianu, konserwantów, czy modyfikowanej skrobi - firmy BioOaza. Smaczne.

Dobra, działamy!

Do podsmażenia:
- 1 cebula i 2 szalotki
- ok 15-20 pieczarek
- kawałek masła z odrobiną oliwy
- 3 kosteczki pietruszkowe (zawierają sól i glutaminian sodu, więc lepiej dodać siekaną pietruszkę, ja chciałam spróbować tych kostek, ale generalnie raczej unikam takich cudaków)
- duuuużo świeżo mielonego chilli
- parówki (3 sztuki)

Do garnka:
- woda (ok 1.5 litra)
- papryka (ja miałam marynowaną)
- 3 drobiowe kostki bulionowe
- przyprawy do smaku: oprócz chilli i kosteczek pietruszkowych dosypałam trochę granulowanego czosnku i curry


Na patelni na oliwie i maśle podsmażamy cebulę, szalotki oraz pieczarki (doprawione chilli i kosteczkami pietruszkowymi).

Na drugim palniku, na malutkim ogniu ustawiamy garnek z odrobiną wody (tyle, żeby zakryła dno) - niech garnek powolutku się rozgrzewa.

Podsmażoną cebulę i pieczarki wrzucamy do garnka z wodą, a na patelni podsmażamy parówki. Gdy się zrumienią je także wrzucamy do garnka. Patelnię odstawiamy. Do zupy dorzucamy trzy drobiowe kostki bulionowe i paprykę, mieszamy wywar i przykrywamy. Zostawiamy garnek na malutkim ogniu na ok 30 minut, niech zawartość się poddusi, a smaki przenikną wzajemnie.

Po upływie pół godziny sprawdzamy smak zupy i doprawiamy wedle uznania (dosypałam więcej chilli, granulowany czosnek i curry). Zupę można zabielić kwaśną śmietaną, dosypać chilli, sosu sojowego, pieprzu, pietruszki, czosnku granulowanego - wedle upodobań podniebienia.





Czas przygotowania:ok 20 minut plus ok 30 minut powolnego gotowania.

23.03.2012

Stek wołowy z pieczarkami duszonymi w winie i puree ziemniaczanym

Składniki (dla dwóch osób):
Mięsko:
- kawałek wołowiny (jakieś 2 x po 200g)(doskonałym wyborem jest polędwica, jednak jest to droga sztuka mięsa i śmiało można zastąpić ją częścią przednią krzyżową lub zadnią - warto zapytać o alternatywę polędwicy w swoim mięsnym sklepie)

Pieczarki:
- ok 10/15 pieczarek
- szalotka
- przyprawy i dodatki: kilka chlustów czerwonego wina, łyżka oliwy, szczypta gałki muszkatołowej, mielone chili, czosnek.

Dodatki:

- kilka ziemniaków i masło do puree
- sałata lub inna zielenina




Przygotowanie:
1. Pieczarki oczyścić (obrać) i pokroić na równe kawałki (małe można zostawić w całości, a większe wystarczy przekroić na pół lub na ćwiartki), wrzucić do naczynia, zalać winem i oliwą, doprawić czosnkiem, szalotką, chili oraz gałką. Odstawić na ok 20 minut.

2. Wołowinę oprószyć solą (lepszy może okazać się sos sojowy, gdyż od soli mięso może stwardnieć, można także posolić mięso bez obaw dopiero przed samym podaniem) i pieprzem, natrzeć oliwą i usmażyć wedle upodobań co do krwistości. Zdjąć mięso z patelni i wrzucić na nią pieczarki z dodatkami. Mięsny sos pozostały w naczyniu nada im dodatkowy aromat.

3. Pieczarki podsmażyć, a gdy ładnie się zrumienią dolać odrobinę wody i poddusić.

4. Ugotować ziemniaki - proponuję zrobić z nich puree z dodatkiem masła i mleka, ale równie dobrze można je upiec. Co kto lubi.

5. Na talerzach położyć umyte i porwane liście sałaty, polać je pieczarkowym sosem. Na sałatę wyłożyć po kawałku wołowiny i porcję ziemniaków.


Czas przygotowania:
ok 40 minut

19.03.2012

Łosoś eksperymentalny

Dostałam zadanie - przygotować dzwonki łososia. Oczywiście mogłam je po prostu upiec z cytrynką i zapomnieć o sprawie... ale nie, zachciało mi się pobawić. Pełna zapału i wiary, że odkryję genialny przepis zabrałam się do dzieła :).

Na patelni rozgrzałam łyżkę oliwy z pestek winogron, usmażyłam na niej plasterki cytryny (bez skóry, rozgniotłam je delikatnie szpatułkę, żeby puściły sok) z przyprawami: łyżka sosu sojowego, odrobinka gałki muszkatołowej i imbiru, szczypta koperku suszonego oraz mielone chilli, do tego posiekane orzechy włoskie. Na tak powstały sos wyłożyłam dwa dzwonki z łososia. Smażyłam je kilka minut z jednej strony (przykryłam je pokrywką na minutkę, żeby ryba nie wyschła i ładnie się poddusiła) po czym przełożyłam szpatułką na drugi boczek i smażyłam kolejne kilka minut.

Po spróbowaniu stwierdzam, że jest bardzo smaczny. Wyraźnie czuć orzeźwiającą kwasowość cytryny i cierpko-chrupiące kawałki orzecha oraz ostrość chilli. Przyjemne. Można by tylko dodać ciut więcej imbiru i koperku, bo zniknęły w tej przeplatance smaków :).

Rybkę podałam z różyczkami brokuła gotowanymi na parze.


Składniki:
- dzwonki łososia
- cytryna
- garstka posiekanych orzechów włoskich
- przyprawy: sos sojowy, imbir mielony, mielone chilli, utarta gałka muszkatołowa, koperek
- oliwa do podsmażenia rybki
- opcjonalnie: do podania brokuł





Czas przygotowania:
30 minut

Makaron z pieczarkami i sosem sojowym

Pyszny, nieskomplikowany obiad.
Wystarczy mieć w domu makaron, pieczarki, ulubione przyprawy i odrobinę oliwy do podsmażenia.
Makaron jest jednak niezwykle tuczący - dlatego dawkujmy go sobie ostrożnie ;). Ja wybrałam makaron dwujajeczny o smaku pomidorowo-szpinakowym.

Składniki (na 2 osoby):
- garść makaronu
- ok 15 pieczarek
- łyżeczka oliwy do podsmażenia
- ulubione przyprawy: u mnie sos sojowy, koperek, granulowany czosnek, mielone chili oraz amerykańska mieszanka przypraw do marynowania mięs i warzyw, w skład której wchodzą: sól, dwa rodzaje pieprzu oraz papryka.



Przygotowanie:
1. Na palniku ustawiamy garnek z wodą, a kiedy woda zacznie wrzeć wrzucamy do niej makaron (gotujemy według instrukcji na opakowaniu - chociaż ja zwykle gotuję krócej. Sprawdzam nitkę makaronu i kiedy jest jeszcze częściowo surowa odstawiam garnek z wrzątkiem na bok i czekam aż makaron dogotuje się poza kuchenką - oszczędzamy tym samy czas, pieniądze i zwalniamy jeden palnik ;))

2. Na patelni, na łyżeczce oliwy podsmażamy oczyszczone i doprawione pieczarki.

3. Gdy pieczarki ładnie się podduszą i nabiorą aromatu, na patelnię wrzucamy niedokładnie odcedzony makaron (chodzi o to żeby została w nim odrobina wody, dzięki temu makaron nie będzie taki suchy) i podsmażamy kilka minut.

4. Podajemy na ciepło (mmmm z lampką ulubionego białego wina :D)


Czas przygotowania:
ok 20 minut

26.02.2012

Pasta curry z kurczakiem, warzywami i ryżem

Składniki:
- ryż
- pierś z kurczaka (cała)
- opakowanie mrożonych warzyw orientalnych
- torebeczka sosu curry (u mnie jakiś niemiecki i średnio pikantny, ale można poszukać sosu w ofercie firmy Blue Dragon  lub Pataks, mają bardzo bogaty wybór produktów orientalnych.


Przygotowanie:
1. Pierś kurczaczą kroimy na niewielkie kawałeczki i marynujemy w sosie curry (najlepiej kilka godzin, ale dobre będzie i 30 minut). Następnie smażymy.

2. Gdy mięso się zetnie na patelnię wsypujemy warzywa. Patelnię przykrywamy. Gdy warzywa się rozmrożą i ładnie podgotują, zdejmujemy przykrywkę i odparowujemy powstały nadmiar wody. Próbujemy. Jeżeli smak wydaje się zbyt mdły doprawiamy - można dosypać więcej curry albo chilli, dosolić (polecam sos sojowy) - wedle upodobań podniebienia.

3. W między czasie w drugim garnku wstawiamy wodę na ryż - gotujemy go (na dwie osoby wystarczy jedna torebka) według instrukcji na opakowaniu. Ja użyłam ryżu basmati, ale doskonały będzie zarówno zwykły biały, brązowy jak i dziki.

4. Na talerz wykładamy ryż i polewamy sosem z warzywami i kurczakiem.


Czas przygotowania:
ok 35 minut

Pasta z makreli na łódeczkach z cykorii

Zamiast na listkach cykorii można pastę podać na pieczywku, krakersach, sałacie...
Pasta jest super prosta i bardzo smaczna.

Składniki:
- wędzona makrela
- ulubiony serek śmietankowy
- cykoria
- (opcjonalnie) majonez i przyprawy


Przygotowanie:
Makrelę oczyszczamy z ości. Mięsko przekładamy do miseczki, dodajemy do niego serek i (opcjonalnie) trochę majonezu i przyprawy. Pastę nakładamy na umyte liście cykorii.

Jest to typowe finger food, doskonałe na przyjęcia :)


Czas przygotowania:
10 minut

23.02.2012

Kanapeczki "Walentynkowe"

Pomysł prosty, ładny i niedrogi.
Doskonały, własnoręcznie przygotowany prezent dla ukochanej osoby, nie tylko na Walentynki :).

Składniki:
- foremka do ciasteczek w kształcie serduszka
- pieczywo
- serek do smarowania kanapek
- czerwony sos np: ketchup
- ulubione zioła

Przygotowanie:
Z pieczywa, za pomocą foremki, wycinamy kształty serc. Serduszka smarujemy serkiem, robimy ketchupowe serduszko, posypujemy ziołami (u mnie bazylia i pieprz cayenne).
Kanapeczki ładnie się prezentują :).

Czas przygotowania:
kilkanaście minut.

Zupa warzywna na wędzonym boczku

Składniki:
  • ok 230 g wędzonego boczku - pokroić w średniej grubości kostkę. (Miałam jeszcze resztkę kabanosa do rozdysponowania, więc też ją wykorzystałam do zupy)
  • 2 szalotki
  • warzywa do upieczenia: paczka włoszczyzny (3 marchewki, 2 pietruszki, kawałek selera, por), czerwona papryka, 2 ząbki czosnku
  • ziemniaki
  • przyprawy do pieczenia warzyw: sól (odrobinka, gdyż wędzony boczek jest dość słony), świeżo mielone chilli, rozmaryn, tymianek, kolorowy pieprz
  • pomidory z puszki




Przygotowanie:
1. Na patelni podsmażamy boczek z cebulką. Odstawiamy.

2. Marchew, pietruszki, pora, selera, czosnek i paprykę zapiekamy z tymiankiem, rozmarynem, chili, solą i pieprzem - aż zaczną mięknąć i pachnieć ;). Aby warzywa za bardzo nie wyschły możemy polać je odrobiną oliwy. W zależności od piekarnika czas pieczenia będzie się różnić - ja mam jedynie kombiwar i muszę piec z termoobiegiem, dlatego piekłam warzywa w ok 150 C ok 35 minut.

3. W docelowym garnku gotujemy wodę (mineralną, gdyż to będzie nasza woda do zupy) i wrzucamy do niej pokrojone w kostkę ziemniaki. Gdy ziemniaki zaczną mięknąć wrzucamy pieczone warzywa (można zalać je odrobinką wody, aby łatwiej było przenieść razem z warzywami przyprawy i aromat powstały z pieczenia) i usmażony boczek z cebulką. Zaprawiamy pomidorami z puszki (można dla wzmocnienia esencji dodać jeszcze  koncentrat pomidorowy) i wszystko gotujemy jeszcze kilkanaście do kilkudziesięciu minut na malutkim ogniu. Pod przykryciem. Po ok 15 - 20 minutach próbujemy zupę i doprawiamy do smaku (można dodać więcej słoności - np. wlewając kilka łyżek sosu sojowego - lub pikanterii :> - dolewając parę kropli sosu chilli. Gotujemy na małym ogniu jeszcze z 10 minut.

4. (opcjonalnie) Przed samym podaniem zabielamy zupę jogurtem naturalnym lub śmietaną - najlepiej zabielić tylko tyle ile będziemy jedli, dzięki temu reszta zupy będzie mogła dłużej postać w lodówce.


Czas przygotowania:
ok 1.5 - 2 godziny

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...